Afera wokół klauzul niedozwolonych. Uwaga SPAM wobec sklepów internetowych.

Każdy sklep internetowy ma obowiązek umieszczenia na swojej stronie  regulaminu, a od 25.12.2014 roku, także odpowiednich informacji na stronie www (więcej TUTAJ http://di.com.pl/news/51036.html). Ze względu na arbitralne przygotowywanie treści regulaminów przez przedsiębiorców,  prawo przewiduję kontrolę regulaminów w przypadku zawierania umów na podstawie ich treści, ale wyłącznie w obrocie pomiędzy przedsiębiorcami, a konsumentami (B2C).

Czym są klauzule niedozwolone?

Klauzule niedozwolone są to przykłady zapisów regulaminu/umowy, które są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumentów i nie zostały ustalone indywidualnie.

 

 

 

Przykład:

 

Numer wpisu: 5090
Data wyroku: 2013-03-28

Przedsiębiorstwo XXX

„Zdjęcia i opisy produktu mają charakter informacyjny i nie mogą być podstawą do reklamacji”

 

 

Przykład:

 

Numer wpisu: 5073

Data wyroku: 2013-04-10

Przedsiębiorstwo XXX

 

„Sklep nie ponosi odpowiedzialności za uszkodzenia przesyłki powstałe na skutek działania poczty lub firm kurierskich”

O najczęstszych błędach w regulaminach sklepów internetowych pisałam tutaj: http://di.com.pl/news/50313,0,Bledy_w_regulaminach_sklepow_internetowych.html

 

Cyklicznie, od kilku lat przeprowadzane są akcję „obrońców konsumentów” wysyłających masowo e-maile „straszaki” do sklepów internetowych.  W 2010/2011 r. taką akcje przeprowadził pewien radca prawny, wysyłając kilka tysięcy maili straszaków, on jednak wysilił się na tyle by wcześniej sprawdzać regulaminy i straszyć te sklepy internetowe, które faktycznie miały klauzule niedozwolone.

Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

W ostatnich dniach rozpoczęła się kolejna akcja e-mailingowa skierowana przeciwko sklepom internetowym. Informuje ona o rzekomej obecności niedozwolonych postanowień w regulaminach oraz groźi skierowaniem pozwu przeciwko przedsiębiorcom.

Treści przykładowego e-maila wklejona została poniżej:

STOWARZYSZENIE NA RZECZ KONSUMENTÓW LIBERTAS WARSZAWA POLSKA

Al. Stanów Zjednoczonych 53, 04-028 Warszawa

Szanowni Państwo!

Zawiadamiamy, że w Waszym regulaminie (ogólnych warunkach sprzedaży strony internetowej) znajdują się postanowienia, które naruszają interes konsumentów oraz obowiązujące normy prawne uchwalone a wchodzące wżycie w dniu 25.12.2014 roku, a także nie posiadacie obowiązkowych informacji wymaganych m.in. ustawami konsumenckimi.
Wzywamy aby w terminie do 7 dni od dnia otrzymania niniejszej wiadomości zmieniliście swój regulamin, gdyż jeżeli ww. terminie nadal będziecie naruszali interes konsumenta lub obowiązujące przepisy prawne złożymy pozwy do Sądu Okręgowego w Warszawie (zgodnie z art. 479 z indeksem 38 i n. kodeksu postępowania cywilnego) Wydziału XVII Ochrony Konkurencji i Konsumentów Sądu, a to wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi, zwłaszcza finansowymi (nawet parę tysięcy złotych) oraz anty reklamą, gdyż Sąd w Wyroku nakazuje publikację treści regulaminu (oczywiście na koszt pozwanego przedsiębiorcy) w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa Urzędu ochrony Konkurencji i Konsumentów.
NOTA PRAWNA:

Regulamin jest wymagany:
Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną;
Ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów
oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny;
Ustawą z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego;
Ustawą z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej;
Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych;
Ustawą z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (zgodnie z art. 2 pkt. 1 tej ustawy za przedsiębiorcę można uznać nawet osoby, które prowadzą sprzedaż niezorganizowaną np. nie posiadam zarejestrowanej działalności, a dokonuje sprzedaży), a także kodeksem cywilnym oraz szeregiem innych aktów prawnych, w tym i ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która zawiera również przepisy karne.

Rekomendowane (certyfikowane) przez Stowarzyszenie podmioty piszące poprawne regulaminy:

 

Link 1

Link 2

Link 3

 

Link 4

Z poważaniem
Przedstawiciel Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Praw Konsumentów

Marek Staszak

Z różnych adresów e-mail wysyłane są do przedsiębiorców wiadomości o tej samej treści, zmianie ulega jedynie nadawca, który występuję pod różnymi nazwami stowarzyszeń. Pytanie kto chce na tym zyskać? Po rozmowach z kilkoma przedsiębiorcami okazało się że odbierają tego e-maila jako straszak i tym samym reklamę usług firm, których linki zostały umieszczone w treści e-maila. Przy czym niektóre z wymienionych firm zaprzeczają, że biorą w tym udział, inne zaś same nie posiadają wymaganego regulaminy świadczenia usług.

Fakt jest taki, że ktoś kto przygotowywał treść tych e-maili skupił się na ilości, a nie jakości.

Co wskazuję na SPAM?

  1. Jedno ze stowarzyszeń pro-konsumenckich m.in. wpisywanych w e-mailach – Stowarzyszenia Libertas http://libertas.info.pl/na swojej stronie ostrzega oraz zaprzecza, że ma cokolwiek wspólnego z rozsyłaniem tego typu e-maili.
  2. W części e-maila zatytułowanej „Nota prawna” nadawca wprowadza przedsiębiorców w błąd podając ustawy, które zostały uchylone.
  3. E-maile są zmasowanym atakiem, ponieważ treści wysyłane są do sklepów, które działają w obrocie profesjonalnym B2B, natomiast kontrola regulaminów pod względem obecności klauzul niedozwolonych dotyczy obrotu z konsumentami.

Nie można więc brać na poważnie gróźb dotyczących postanowień regulaminów skoro sam nadawca niby profesjonalista wprowadza w błąd przedsiębiorców w treści e-maila i dodatkowo kieruje je m.in. do sklepów co do których kontrola nie występuje. Niepokojącą praktyką jest fakt „uświadamiania” przedsiębiorców poprzez zastraszenie. Takie sytuację kreują błędy wizerunek prawnika, nie jako doradcę, a jako pasożyta czerpiącego zyski z niewiedzy innych, dlatego należy oficjalnie potępiać tego typu zachowania w obrocie e-commerce.

Podsumowując:

  • Przesyłane e-maile to SPAM!
  • Klauzule niedozwolone mogą występować wyłącznie w regulaminach, które są podstawą transakcji dokonanych pomiędzy przedsiębiorcami, a konsumentami.
  • Prowadzący sklep internetowy może:

a)      sprawdzić czy nie ma klauzul niedozwolonych w rejestrze Klauzul Niedozwolonych UOKiK http://uokik.gov.pl/rejestr/.

b)      zapoznać się z nową ustawą o prawach konsumenta  http://www.uokik.gov.pl/ochrona_konsumentow.php

c)       wprowadzić odpowiednie informacje w treści www sklepu internetowego http://di.com.pl/news/51036.html

 

Afera wokół klauzul niedozwolonych c.d.

Każdy sklep internetowy ma obowiązek umieszczenia na swojej stronie  regulaminu, a od 25.12.2014 roku, także odpowiednich informacji na stronie www (więcej TUTAJ http://di.com.pl/news/51036.html). Ze względu na arbitralne przygotowywanie treści regulaminów przez przedsiębiorców,  prawo przewiduję kontrolę regulaminów w przypadku zawierania umów na podstawie ich treści, ale wyłącznie w obrocie pomiędzy przedsiębiorcami, a konsumentami (B2C).

Czym są klauzule niedozwolone?

Klauzule niedozwolone są to przykłady zapisów regulaminu/umowy, które są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumentów i nie zostały ustalone indywidualnie.

 

 

 

Przykład:

 

Numer wpisu: 5090
Data wyroku: 2013-03-28

Przedsiębiorstwo XXX

„Zdjęcia i opisy produktu mają charakter informacyjny i nie mogą być podstawą do reklamacji”

 

 

Przykład:

 

Numer wpisu: 5073

Data wyroku: 2013-04-10

Przedsiębiorstwo XXX

 

„Sklep nie ponosi odpowiedzialności za uszkodzenia przesyłki powstałe na skutek działania poczty lub firm kurierskich”

O najczęstszych błędach w regulaminach sklepów internetowych pisałam tutaj: http://di.com.pl/news/50313,0,Bledy_w_regulaminach_sklepow_internetowych.html

 

Cyklicznie, od kilku lat przeprowadzane są akcję „obrońców konsumentów” wysyłających masowo e-maile „straszaki” do sklepów internetowych.  W 2010/2011 r. taką akcje przeprowadził pewien radca prawny, wysyłając kilka tysięcy maili straszaków, on jednak wysilił się na tyle by wcześniej sprawdzać regulaminy i straszyć te sklepy internetowe, które faktycznie miały klauzule niedozwolone.

Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

W ostatnich dniach rozpoczęła się kolejna akcja e-mailingowa skierowana przeciwko sklepom internetowym. Informuje ona o rzekomej obecności niedozwolonych postanowień w regulaminach oraz groźi skierowaniem pozwu przeciwko przedsiębiorcom.

Treści przykładowego e-maila wklejona została poniżej:

STOWARZYSZENIE NA RZECZ KONSUMENTÓW LIBERTAS WARSZAWA POLSKA

Al. Stanów Zjednoczonych 53, 04-028 Warszawa

Szanowni Państwo!

Zawiadamiamy, że w Waszym regulaminie (ogólnych warunkach sprzedaży strony internetowej) znajdują się postanowienia, które naruszają interes konsumentów oraz obowiązujące normy prawne uchwalone a wchodzące wżycie w dniu 25.12.2014 roku, a także nie posiadacie obowiązkowych informacji wymaganych m.in. ustawami konsumenckimi.
Wzywamy aby w terminie do 7 dni od dnia otrzymania niniejszej wiadomości zmieniliście swój regulamin, gdyż jeżeli ww. terminie nadal będziecie naruszali interes konsumenta lub obowiązujące przepisy prawne złożymy pozwy do Sądu Okręgowego w Warszawie (zgodnie z art. 479 z indeksem 38 i n. kodeksu postępowania cywilnego) Wydziału XVII Ochrony Konkurencji i Konsumentów Sądu, a to wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi, zwłaszcza finansowymi (nawet parę tysięcy złotych) oraz anty reklamą, gdyż Sąd w Wyroku nakazuje publikację treści regulaminu (oczywiście na koszt pozwanego przedsiębiorcy) w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa Urzędu ochrony Konkurencji i Konsumentów.
NOTA PRAWNA:

Regulamin jest wymagany:
Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną;
Ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów
oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny;
Ustawą z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego;
Ustawą z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej;
Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych;
Ustawą z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (zgodnie z art. 2 pkt. 1 tej ustawy za przedsiębiorcę można uznać nawet osoby, które prowadzą sprzedaż niezorganizowaną np. nie posiadam zarejestrowanej działalności, a dokonuje sprzedaży), a także kodeksem cywilnym oraz szeregiem innych aktów prawnych, w tym i ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która zawiera również przepisy karne.

Rekomendowane (certyfikowane) przez Stowarzyszenie podmioty piszące poprawne regulaminy:

 

Link 1

Link 2

Link 3

 

Link 4

Z poważaniem
Przedstawiciel Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Praw Konsumentów

Marek Staszak

Z różnych adresów e-mail wysyłane są do przedsiębiorców wiadomości o tej samej treści, zmianie ulega jedynie nadawca, który występuję pod różnymi nazwami stowarzyszeń. Pytanie kto chce na tym zyskać? Po rozmowach z kilkoma przedsiębiorcami okazało się że odbierają tego e-maila jako straszak i tym samym reklamę usług firm, których linki zostały umieszczone w treści e-maila. Przy czym niektóre z wymienionych firm zaprzeczają, że biorą w tym udział, inne zaś same nie posiadają wymaganego regulaminy świadczenia usług.

Fakt jest taki, że ktoś kto przygotowywał treść tych e-maili skupił się na ilości, a nie jakości.

Co wskazuję na SPAM?

  1. Jedno ze stowarzyszeń pro-konsumenckich m.in. wpisywanych w e-mailach – Stowarzyszenia Libertas http://libertas.info.pl/na swojej stronie ostrzega oraz zaprzecza, że ma cokolwiek wspólnego z rozsyłaniem tego typu e-maili.
  2. W części e-maila zatytułowanej „Nota prawna” nadawca wprowadza przedsiębiorców w błąd podając ustawy, które zostały uchylone.
  3. E-maile są zmasowanym atakiem, ponieważ treści wysyłane są do sklepów, które działają w obrocie profesjonalnym B2B, natomiast kontrola regulaminów pod względem obecności klauzul niedozwolonych dotyczy obrotu z konsumentami.

Nie można więc brać na poważnie gróźb dotyczących postanowień regulaminów skoro sam nadawca niby profesjonalista wprowadza w błąd przedsiębiorców w treści e-maila i dodatkowo kieruje je m.in. do sklepów co do których kontrola nie występuje. Niepokojącą praktyką jest fakt „uświadamiania” przedsiębiorców poprzez zastraszenie. Takie sytuację kreują błędy wizerunek prawnika, nie jako doradcę, a jako pasożyta czerpiącego zyski z niewiedzy innych, dlatego należy oficjalnie potępiać tego typu zachowania w obrocie e-commerce.

Podsumowując:

  • Przesyłane e-maile to SPAM!
  • Klauzule niedozwolone mogą występować wyłącznie w regulaminach, które są podstawą transakcji dokonanych pomiędzy przedsiębiorcami, a konsumentami.
  • Prowadzący sklep internetowy może:

a)      sprawdzić czy nie ma klauzul niedozwolonych w rejestrze Klauzul Niedozwolonych UOKiK http://uokik.gov.pl/rejestr/.

b)      zapoznać się z nową ustawą o prawach konsumenta  http://www.uokik.gov.pl/ochrona_konsumentow.php

c)       wprowadzić odpowiednie informacje w treści www sklepu internetowego http://di.com.pl/news/51036.html

 

Magda Judejko, artykuł opublikowany w Dzienniku Internautów http://di.com.pl/news/51362,0,Afera_wokol_klauzul_niedozwolonych_-_ciag_dalszy-Redakcja_.html